Dylemat przy wyborze banku
 Oceń wpis
   


Z pewnością wielu z was nie posiada jeszcze własnego konta bankowego i nie jesteście zdecydowani jaki bank spełni wasze oczekiwania, które sobie przed nim stawiacie, w dokonaniu wyboru pomoże wam tzw. ranking banków, to właśnie on jest takim jak gdyby centrum informacji, które pozwoli wam wybrać najlepszą ofertę.

Ja osobiście tez miałem problem w wyborze banku lecz na szczęście znajomy polecił mi miejsce gdzie bardzo dużo dwowiedziałem się na takie tematy jak konta i banki. Dzięki temu porównałem zadania praktycznie wszystkich banków i wybrałem jeden, który spełnił moje oczekiwania, teraz jestem zadowolony z ofert mojego banku, posiadam internetowe konto bankowe, dzięki któremu mogę robić przelewy bez potrzeby wychodzenia z domu, jest to bardzo wygodne rozwiązanie szczególnie dla osób niepełnosprawnych, które nie mają możliwości dostania się do miasta w każdej chwili.

Jak sami widzicie, ranking banków jest bardzo przydatną rzeczą dla początkujących, którzy nie wiedzą jeszcze zbyt wiele na temat ofert banków. Mam nadzieję, że teraz już każdy z was bez najmniejszego problemu dokona wyboru banku.

Acha wybralem ekonto w mbanku.

 

Komentarze (2)
Opłaty w bankach: po kieszeniach dostają wszyscy
 Oceń wpis
   

Koszty związane z prowadzeniem rachunku bankowego wzrosły w skali roku nawet o kilkaset złotych – wynika z analizy Open Finance. Jakie opłaty, i w których bankach skoczyły najbardziej?

Gorsza sytuacja gospodarcza Polski odbija się negatywnie na wynikach banków. Zakręcenie kurka z kredytami, rosnące koszty obsługi starych kredytów, wyniszczająca wojna depozytowa – to wszystko powoduje, że biznes nie kręci się już tak dobrze, jak kiedyś. Banki zaczęły więc wprowadzać podwyżki opłat, np. za prowadzenie rachunku, przelewy realizowane w oddziale albo wypłatę pieniędzy z obcego bankomatu. To dlatego w ostatnich miesiącach głośno było o zmianach w tabelach opłat i prowizji poszczególnych banków. W Open Finance podsumowaliśmy te zmiany, sprawdzając o ile wzrosły koszty związane z prowadzeniem rachunku bankowego od listopada 2008 r. – czyli od momentu kiedy kryzys nie osiągnął jeszcze zaawansowanego etapu.

KLIENT „INTERNETOWY”

W niektórych bankach koszty znacząco wzrosły. W przypadku klienta „internetowego” najgorzej wygląda sytuacja posiadaczy konta Sukces w Dominet Banku, gdzie roczny koszt użytkowania rachunku wzrósł o 96 zł – głównie przez większą o 8 zł miesięczną opłatę za prowadzenie rachunku. Większych kosztów nie uniknęli też posiadacze rachunku Komfort w Dominet Banku (wzrost o 65 zł). Nowe warunki musieli zaakceptować również klienci Banku BPH, korzystający z konta Sezam Max, którzy obecnie płacą prawie 41 zł więcej. Przez długi czas ten rachunek w BPH był konkurencją dla kont oszczędnościowych ze względu na wysokie oprocentowanie. Ostatecznie jednak spadło ono z 3,7 do 1 proc. Generalnie jednak koszty związane z obsługą rachunku przez internet nie rosły tak mocno, jak w opisanych wyżej przypadkach. W sumie spośród ofert 24 banków, które przeanalizowaliśmy, opłaty wzrosły w przypadku 18 z nich.

Warto zaznaczyć, że w części banków opłaty rosły tylko w przypadku niektórych kont podczas gdy w przypadku innych malałby. Tak jest m.in. w Banku Zachodnim WBK, gdzie obecnie tańsze jest korzystanie z Konta 24 i Konta 24.pl, a droższe użytkowanie Konta Wydajesz & Zarabiasz. Podobnie jest w Kredyt Banku – obniżkę odczuli klienci korzystający przez internet z Ekstrakonta Profit, chociaż należy zaznaczyć, że w skali roku i tak płacą oni ok. 200 zł. To bardzo dużo w porównaniu z innymi internetowymi rachunkami. Taniej mają też posiadacze konta Nordea Spektrum, bo internetowe przelewy są tam teraz darmowe, podczas gdy wcześniej kosztowały 60 groszy. Zwykłe konto w Nordea Banku zrobiło się jednak droższe. Mniej płacą klienci Banku Pocztowego i Volkswagen Banku direct. Nie zmienił się zaś koszt korzystania z rachunku przez internet w Banku BGŻ, ING Banku, mBank, MultiBanku oraz w przypadku jednego z kont Invest-Banku. .

KLIENT „TRADYCYJNY”

Zdecydowanie gorzej sytuacja wygląda w przypadku ofert analizowanych pod kątem klienta „tradycyjnego”. Z danych Open Finance wynika, że to głównie konserwatywni klienci odczuli skutki podwyżek. W tej kategorii sprawdziliśmy 21 banków – koszty wzrosły aż w 19 z nich. Wyjątek stanowiły oferty zaledwie kilku instytucji: Banku BGŻ, gdzie żadnych zmian nie było, Banku Millennium, w którym konto nieznacznie potaniało, oraz Banku Pocztowego, którego Pocztowe Konto Plus zrobiło się znacznie tańsze (wcześniej kosztowało 10 zł miesięcznie, teraz może być bezpłatne). Podrożało jednak Pocztowe Konto Standard. W innych bankach podwyżki były dużo wyższe.

Teoretycznie największy wzrost odczuli klienci Raiffeisen Banku, w którym roczny koszt związany z korzystaniem z rachunku wzrósł o 448 zł. To przede wszystkim efekt wprowadzenia prawie 10-złotowej opłaty za przelew w oddziale, która w zasadzie wyklucza korzystanie z tej usługi na szerszą skalę. W praktyce jednak Raiffeisen nie ma wielu klientów korzystających z tej usługi, więc zmiana nie powinna być aż tak bolesna. Większym problemem może się za to okazać wzrost opłat za korzystanie z Superkonta w PKO BP, które łącznie wzrosły o 100 zł. Ze względu na sporą liczbę klientów konserwatywnych w tym banku, podwyżki mogą okazać się w tym przypadku bardziej dotkliwe. Tego typu osoby za konto zapłacą więcej także w Kredyt Banku (o 120 zł), Nordea Banku (o 126-138 zł), Citibanku (o 112-124 zł), Dominet Banku (o 108-168 zł) czy Banku BPH (wzrost o 112 zł).

Należy pamiętać, że wszystkie wyliczenia oparte są na konkretnych założeniach, które opisujemy w metodologii. W rzeczywistości koszty będą się różnić z zależności od tego, w jaki sposób korzystamy z rachunków. Jedno jest pewne – podwyżki oznaczają dość duże obciążanie dla domowych budżetów tych osób, które nie korzystają z bankowości internetowej. Gołym okiem widać, że banki starają się niejako zmusić klientów do korzystania z tego kanału dostępu do usług. I wygląda na to, że poza zmianą banku, korzystanie z usług on-line jest najlepszym sposobem na złagodzenie kosztów podwyżek.

METODOLOGIA

W naszych wyliczeniach uwzględniliśmy dwa skrajne profile klientów. Pierwszy z nich – „internetowy” – to aktywny internauta, który nie zagląda do oddziałów banków, używa karty debetowej do płatności bezgotówkowych i wykonuje wszystkie transakcje przez internet. Drugi to klient „tradycyjny”, który preferuje kontakt z „żywym” pracownikiem banku, dlatego przelewy wykonuje w oddziale lub za pośrednictwem telefonicznego centrum obsługi. Obydwaj przelewają na swoje konta wynagrodzenie (średnia krajowa), w tym samym banku utrzymują też depozyty.

Koszty za używanie rachunku w skali roku oszacowaliśmy przy założeniach, że nasi klienci wykonują sześć przelewów w miesiącu, raz na kwartał wybierają pieniądze w obcym bankomacie, a raz w roku nie uda im się spełnić kryteriów niezbędnych do tego, by kartę płatniczą używać za darmo. Wśród kosztów uwzględniliśmy także opłatę za dostęp do kanałów elektronicznych. Uwzględniliśmy również oprocentowanie rachunku przy założeniu, że klient przelewa tam wynagrodzenie i wydaje je w ciągu miesiąca.

Mateusz Ostrowski, Michał Sadrak – Open Finance

Komentarze (0)
Lokaty - czy to już koniec wysokiego oprocentowania?
 Oceń wpis
   

PKO BP największy polski bank zmienia politykę odnośnie lokat. Lokata 3-miesięczna 7% w skali roku to nowa oferta PKO BP. Bank podwyższył także oprocentowanie konta oszczędnościowego do 6%, jednak warunek to obecność na tym koncie min. 50 tys. zł.  Do końca grudnia można skorzystać także z obecnej oferty: lokaty 1,5 rocznej progresywnej na 7% w skali roku oraz depozytów na 9, 12 i 15 miesięcy oprocentowanych od 5 do 6,5% w skali roku.

Czy nowa oferta lokat pko to znak końca ery wysoko oprocentowanych lokat? Powoli wygląda na to , że tak. Wojna na licytacje wśród banków oprocentowania dobiega końca. Banki są zmuszone poprzez wysoki koszt lokat czyli płacenie klientom ponad 8%, do utrzymywania bardzo wysokich kosztów kredytów zarówno gotówkowych jak i hipotecznych.

Z drugiej jednak strony PKO to bank, który nie narzeka na brak depozytów, więc nie musi o nie tak mocno walczyć, jak chociażby mniejsze banki. Za przykład może posłużyć Bank Millenium ze swoją lokatą Twój Wybór. Oprocentowanie stałe tej lokaty to  (w stosunku rocznym)  - 8,5%. Dodatkowo mozna ją założyć na okres od 1-go do 12-tu miesięcy, na dowolną ilość dni. Wydaje się być to bardzo korzystna oferta szczególnie lokata 12-miesięczna. Ciekawą ofertą wydaje się być także oferowana poprzez Open Finance Lokata roczna 15%. Jednak trzeba pamiętać, iż ta oferta jest połączona z planem regularnego oszczędzania.

Możliwe, że gdy Rada Polityki Pieniężnej obniży stopy procentowe znacząco (minimum 50 pb) na podobny krok co PKO BP odnośnie lokat, zdecydują się także inne banki. Większość ekonomistów jest przekonana, że RPP znacząco obniży stopy procentowe jeszcze w grudniu br.

Tak więc wydaje się, iż jest to ostatni moment by skorzystać z lokat o wysokim oprocentowaniu i zapewnić sobie przyzwoity zysk. Oczywiście nie oznacza to, że oferty na 8-10% znikną z rynku z dnia na dzień - jednak  będzie ich prawdopodobnie już dużo mniej.

 

Komentarze (0)
1 | 2 | 3 | 4 |
Najnowsze komentarze
2010-03-20 19:58
Kredyt Rodzina na Swoim:
Dylemat przy wyborze banku
Zgadzam się, że aktualnie ING to dobra alternatywa dla mbank, ciekawe jednak czy jest to tylko[...]
2009-11-13 17:38
bye:
PKO BP - Karty kredytowe
Ten bank bardzo szybko nalicza 25 złotych za nieterminową spłatę, czyli 25 złotych, a w[...]
2009-09-04 12:14
radziwiłł:
Dylemat przy wyborze banku
mbank ma problem z wpłatomatami i nie ma usługi sms, polecam konto Direct ING